Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Browar Widawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Browar Widawa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 lipca 2013

Rhino Smoked American Pale Ale od Browaru Kopyra i Browaru Widawa

Rhino Smoked American Pale Ale
Piwo typu Smoked American Pale Ale, górnej fermentacji, niefiltrowane, niepasteryzowane
Producent: Browar Widawa / Browar Kopyra
Ekstrakt 11,6%, alk. 4,5% obj.
Cena: 8zł + 0,5zł kaucja (piwoteka.pl)
Skład: woda, słody: wędzony, pale ale, pszeniczny, chmiele: mieszanka odmian amerykańskich; drożdże Safale US-05

Gryglas

Menażeria Widawy i Kopyra powiększyła się właśnie o nowego zwierzaka. Tym razem potężny nieparzystokopytny, czyli nosorożec - Rhino Smoked American Pale Ale. Od razu zastrzeżenie do nazwy: nosorożec jako zwierz dość agresywny i grubego kalibru, powinien mnie wdeptać w ziemię bez najmniejszego problemu. 11,6 ekstraktu i 4,5% raczej tego nie zapowiada. Poza tym gdzie w Ameryce nosorożce?

Styl ciekawy, połączenie aromatów amerykańskich z kiełbasą w płynie, może wyjść z tego intrygująca wypadkowa, zwłaszcza, że podstawa słodowa przy tak lekkim piwie nie będzie dominować. Etykieta podobnie jak parametry, nie wdeptuje w ziemię: RI-IINO, popiersie zaspanego nosorożca i pustynne moro w tle. Piwo opisane przyzwoicie. Szkoda, że kolaboranci nie podali czym chmielili, ale może zostało im po trochu chmielu z poprzednich warek i dlatego nie napisali co to za zrzuta ;)


Otwieram, wącham - delikatna wędzonka i cytrusy. Piana jest poprawna, średnie pęcherzyki, przyzwoicie krążkuje na szkle. Kolor jasno-miodowy, piwo jest nieprzejrzyste.

W smaku pierwsze co czuć to goryczka, ale jest dość ułożona. Rhino jest lekki i fantastycznie pijalny. Po kilku łykach, oprócz wędzonki i umiarkowanych ziół, dochodzi do całości jeszcze grapefruit z amerykańskich chmieli.

Ocena: 4,25/5

Kilka rzeczy można by Rhino wytknąć, ale w sumie po co. Piwo jest smaczne i ciekawe. Szkoda, że to tylko 0,33l, bo znika strasznie szybko, a tanie niestety nie jest (ale do tego Widawa i Kopyr nas już niestety przyzwyczaili). Nie powali Was jak mogłaby sugerować nazwa, nie zapamiętacie spotkania z nim do końca życia. Ale jeżeli lubicie amerykańskie chmiele i wędzonkę, to jest to pozycja obowiązkowa na obecne lato, zdecydowanie warto spróbować.

czwartek, 11 lipca 2013

Kuguar AIPA od Browaru Kopyra i Browaru Widawa


Kuguar American India Pale Ale
Piwo typu American IPA górnej fermentacji, niefiltrowane, niepasteryzowane
Producent: Browar Widawa / Browar Kopyra
Ekstrakt 16%, alk. 6,5% obj.
Cena: około 8zł
Skład: woda, słody: pale ale, monachijski, pszeniczny, chmiele: Zeus, Mosaic; drożdże Safale US-05

Gryglas

Kolejny zwierzak od kolaborantów warzących w Widawie czyli Kuguar AIPA. Puma to przeważnie nie kotek do głaskania, więc i wrażenia powinny być ekstremalne.

Kuguar AIPA w założeniu jest piwem trochę podobnym do Sępa, z tą różnicą, że miał być single hopem na Mosaicu. Natomiast jak wspominał Kopyr u siebie na blogu, finalnie na goryczkę użyto Zeusa, głownie ze względu na większą ilość alfakwasów, a co za tym idzie i koszty użytego chmielu.

Butelka jak to przy kolaboracyjnych zwierzakach tradycyjnie 0,33l. Etykieta nawet spoko, ale np. Orka czy Shark są dużo fajniejsze - koszulki z kuguarem raczej bym nie zakupił, a jak tylko gdzieś znajdę rekina, chętnie nabędę ;) Piwo jest dobrze opisane, wszystkie najistotniejsze informacje można na niej znaleźć.


Otwieram butelkę, wącham - aromat jest powalający: owoce tropikalne (głównie mango), żywica i cytrusy! Czyli to co tygryski... yyyy pumy lubią najbardziej. To tylko pokazuje jak świetnym chmielem jest Mosaic. Wrzuciłem go ostatnio do domowego warzenia i również jestem zachwycony efektem. 

Po przelaniu piana nie powala, ale trzyma się przyzwoicie. Kuguarowi bliżej do jasnego koloru amerykańskich IPA, niż dostępnej na polskim rynku konkurencji (może oprócz wioślarza). Piwo jest lekko zmętnione, pływa też trochę drobinek chmielu. Zapach jest nadal powalający (piłem dość świeże, degustacja przeprowadzona już jakiś czas temu).

W smaku nie jest przesadnie pełne, raczej w stronę wytrawnego. Goryczka jest przez to mocniej wyczuwalna i tutaj zarzut: jest bardzo jednostajna i trochę ściągająca na koniec. Mimo to, piwo jest nadal świetnie pijalne, nie mam problemu z osuszeniem dwóch dużych pod rząd (sprawdziłem ostatnio podczas wizyty w Piwotece).

Ocena: 4,75/5

Chciałbym dać Kuguarowi więcej, bardzo bym chciał, ale tępa goryczka psuje nieco ogólne wrażenie. Nie bez znaczenia jest również cena - 0,33l za więcej niż 0,5l z Pinty czy AleBrowaru to trochę dużo. Natomiast jeżeli uda Wam się je znaleźć, przynajmniej jedno bierzcie w ciemno, bo zdecydowanie warto go spróbować. 

Apeluję też do warzących - zróbcie kolejną warkę na samym Mosaicu! I wprowadźcie w końcu 0,5l, nawet jeżeli będzie 2zł droższe :)

sobota, 11 maja 2013

MIŚ - PIPA od Kopyra i Browaru Widawa

Gryglas

źródło: Browar Widawa
Przy okazji urodzin Piwoteki Narodowej i premiery Czerwonego Kapturka udało mi się jeszcze załapać na laną wersję Misia, czyli pierwszego PIPA - polskiego India Pale Ale. Polskie, bo jest to pierwsze IPA na polskim chmielu, pozostałe składniki też w 100% nasze. Po zapowiedziach na Blogu Kopyra i zdjęciu obfitych rajtów pełnych Sybilli pakowanych do zbiornika, nie wahałem się ani chwili i postanowiłem skosztować. Nie udało mi się niestety dostać wersji butelkowej do porównania, już wyszła.

Piwo jak przystało na kolaborację Kopyr / Browar Widawa ma nazwę zwierzaka, a cóż może się bardziej kojarzyć z przeciwstawianiem się amerykańskiemu imperializmowi niż właśnie Miś ;) Single hop na Sybilli, szczerze powiedziawszy ciężko mi powiedzieć czy kiedyś już piłem coś na tym chmielu. W zasypie słody pale ale, karmelowy i pszeniczny. Do fermentacji posłużyły drożdże Safale S-04.

Piwo typu Polish India Pale Ale, górnej fermentacji, niepasteryzowane, niefiltrowane
Ekstrakt 16%, alk. 6,2%
Cena: 8zł (butelka 0,33l w Piwotece), lane 10/12zł (0,3l/0,5l w Piwotece Narodowej)


Kolor ciemno bursztynowy, piwo jest dość mocno opalizujące. Piana kremowa, dość obfita i drobna, trwała i ładnie krążkuje.

Myślałem, że piwo w zapachu będzie dość nijakie, a tu jednak miłe zaskoczenie. Jest mocno żywicznie, leśnie i chmielowo. Wyczuwalna też przyjemna słodowość. Co prawda czułem jeszcze jakaś dziwna, ciężka do określona nutę, ale może był to jakiś zapach powiązany z Sybillą i nie zaburzała ona przyjemnego odbioru.

W smaku też się dzieje. Piwo nie jest mocno słodowe, ale podbudowa jak na IPA jest wystarczająca. Natomiast goryczka świetna, zupełnie inna niż przy amerykańskich chmielach. Jest mocna, zostaje długo z nami przyjemnym ziołowym posmakiem.

Ocena: 4,5/5

Polacy nie gęsi i swoje chmiele mają! Miś to bardzo udany eksperyment i dowód na to, że z naszymi polskimi składnikami też można zrobić coś ciekawego. Co prawda coś mi tam jeszcze nie do końca grało, także maxa nie dam, ale piwo ma potencjał. Jak tylko Widawa z Kopyrem popracują jeszcze nad kolejnymi warkami, to wyjdzie świetny produkt, którym będzie można się na świecie chwalić.


 
Blog jest wyłącznie dla osób pełnoletnich. Czy masz skończone 18 lat?

TAK NIE
Oceń blog